﻿1
00:00:12,491 --> 00:00:17,329
{\an8}BEASTARS
SEZON FINAŁOWY

2
00:00:22,043 --> 00:00:26,964
WYMIANA MIĘDZYGATUNKOWA

3
00:00:27,047 --> 00:00:29,717
MADARA-GUMI

4
00:00:37,349 --> 00:00:40,936
Nie mogę znieść widoku tych cętek.

5
00:00:44,899 --> 00:00:47,359
Doku-Gumi?

6
00:00:53,073 --> 00:00:56,869
Dobrze się bijesz, młody.

7
00:00:56,952 --> 00:01:01,916
Doku-Gumi na tobie nie zależy.

8
00:01:01,999 --> 00:01:06,754
Świat zawsze patrzył na nas z góry.

9
00:01:06,837 --> 00:01:09,131
Ale im pokażemy.

10
00:01:09,215 --> 00:01:13,344
Nasze różnice nie sprawiają,
że jesteśmy gorsi, to nasza siła!

11
00:01:13,427 --> 00:01:18,432
Doku-Gumi to elita.
Nasz gatunek zasługuje na szacunek!

12
00:01:29,527 --> 00:01:33,823
Świeże kawałki wciąż mają w sobie wolę.

13
00:01:34,573 --> 00:01:38,077
Nie mogłem pozwolić,
by stała mu się krzywda.

14
00:01:38,160 --> 00:01:44,166
{\an8}Przyjąłeś na siebie wybuch,
by ochronić kawałek mojego ogona?

15
00:01:45,918 --> 00:01:50,381
Wsadziłem go na szybko do spodni. Wybacz.

16
00:01:53,342 --> 00:01:56,303
Kiedy stracimy ogon,
nie możemy go przyczepić z powrotem.

17
00:01:56,387 --> 00:02:00,391
Duma Doku-Gumi należy teraz do ciebie.

18
00:02:09,859 --> 00:02:11,110
Rety.

19
00:02:13,237 --> 00:02:15,573
Masz jaja, wilczku.

20
00:02:15,656 --> 00:02:18,534
<i>Nie mogę walczyć z kobietą.</i>

21
00:02:18,617 --> 00:02:23,289
Wystarczy ci sama bliskość kobiety,
by ogon stanął ci dęba?

22
00:02:23,372 --> 00:02:27,001
Mężczyźni są obrzydliwi.

23
00:02:27,835 --> 00:02:32,715
Inari-Gumi wprowadzi czarny rynek
w epokę godności.

24
00:02:32,798 --> 00:02:37,553
Godności eleganckiej kobiety,
która szaleje dopiero nocą!

25
00:02:49,857 --> 00:02:51,442
FESTIWAL METEORU
HARMONOGRAM

26
00:02:51,525 --> 00:02:53,360
NIESPODZIANKA (PRZEMYSŁ SPOŻYWCZY)

27
00:02:53,444 --> 00:02:57,364
Mięso ze sztucznie wyhodowanych
komórek mięśniowych.

28
00:02:57,448 --> 00:03:03,287
Samowystarczalne i etyczne rozwiązanie,
aby nikt nie musiał umierać.

29
00:03:03,370 --> 00:03:07,708
{\an8}To mięso wcale nie jest sztuczne.

30
00:03:07,791 --> 00:03:10,419
{\an8}Pochodzi od nienarodzonych
zwierzęcych zarodków.

31
00:03:10,502 --> 00:03:14,798
Burmistrz zbadał waszą relację

32
00:03:14,882 --> 00:03:17,676
i ma jakiś dowód.

33
00:03:18,719 --> 00:03:21,096
<i>Spokojnie. Dam radę.</i>

34
00:03:36,820 --> 00:03:41,992
Traktujesz mnie ulgowo, bo jestem kobietą?
Sam sobie szkodzisz.

35
00:03:42,076 --> 00:03:45,120
Do niczego cię nie zmuszam.

36
00:03:45,788 --> 00:03:47,748
Słyszałam to wiele razy.

37
00:03:47,831 --> 00:03:52,211
Że lisica taka jak ja może osiągnąć sukces
tylko dzięki kobiecym sztuczkom.

38
00:03:53,254 --> 00:03:55,214
Chcę to zmienić.

39
00:03:55,297 --> 00:03:59,635
Jeśli wygram i będę silniejsza,
pokażę im, kto tu rządzi.

40
00:03:59,718 --> 00:04:01,011
Chcę tylko tego.

41
00:04:01,845 --> 00:04:03,055
Znam ten ból.

42
00:04:04,598 --> 00:04:08,936
Wilki też padają ofiarą
negatywnych stereotypów.

43
00:04:10,229 --> 00:04:14,608
W każdym filmie czy książce
złoczyńcą musi być wilk.

44
00:04:15,401 --> 00:04:18,070
Też spotkała mnie krzywda, więc rozumiem.

45
00:04:18,153 --> 00:04:21,782
A niech mnie.
Bardziej elokwentny, niż myślałam.

46
00:04:22,408 --> 00:04:23,993
Pokaż, na co cię stać!

47
00:04:34,878 --> 00:04:41,093
{\an8}Miałem dość twojego lenistwa,
więc przyszedłem do ciebie osobiście.

48
00:04:41,885 --> 00:04:44,346
{\an8}WSTĘP TYLKO DLA BADACZY

49
00:04:50,060 --> 00:04:52,771
<i>Jak się w to wpakowałam?</i>

50
00:04:57,026 --> 00:04:58,444
<i>Jest.</i>

51
00:05:04,616 --> 00:05:06,285
Czy to P-Channel?

52
00:05:06,368 --> 00:05:10,873
Tak. Transmisja z czarnego rynku.

53
00:05:10,956 --> 00:05:13,167
Zbanują im za to konto.

54
00:05:13,250 --> 00:05:15,127
Co za jatka.

55
00:05:16,253 --> 00:05:18,172
{\an8}Chwila, to Legoshi!

56
00:05:18,255 --> 00:05:19,757
{\an8}- Niemożliwe!
- Serio?

57
00:05:19,840 --> 00:05:21,842
{\an8}ZOOLIMPIADA
ŻYJEMY RAZEM

58
00:05:21,925 --> 00:05:23,510
{\an8}Zoolimpiada.

59
00:05:23,594 --> 00:05:26,263
Miejsce, gdzie najlepsi sportowcy
spotykają się,

60
00:05:26,347 --> 00:05:30,684
by stawiać przeciwko sobie
swoje szlifowane umiejętności.

61
00:05:31,602 --> 00:05:35,898
Wydarzenie dla wszystkich gatunków,
zwierząt każdej płci i w każdym wieku,

62
00:05:35,981 --> 00:05:37,900
które inspiruje następne pokolenie

63
00:05:37,983 --> 00:05:41,445
i daje nadzieję na świat koegzystencji
i wspólnego dobrobytu.

64
00:05:44,823 --> 00:05:50,079
Jednak, jak już wiecie, nasza kandydatura
stawia przed miastem wyzwania,

65
00:05:50,162 --> 00:05:55,667
począwszy od przypadków pożarcia
po nieprzygotowaną infrastrukturę.

66
00:05:56,710 --> 00:06:00,881
Dlatego mam ważne ogłoszenie.

67
00:06:01,715 --> 00:06:02,633
Spójrzcie, proszę.

68
00:06:03,133 --> 00:06:04,259
Co?

69
00:06:04,343 --> 00:06:05,302
Mogą to zrobić?

70
00:06:05,385 --> 00:06:06,929
Naprawdę o tym mówią?

71
00:06:07,012 --> 00:06:08,764
Mogą o tym mówić publicznie?

72
00:06:08,847 --> 00:06:09,932
To przecież tabu…

73
00:06:10,015 --> 00:06:11,433
STADION
BURZYMY CZARNY RYNEK

74
00:06:11,517 --> 00:06:13,852
<i>Co? „Burzymy czarny rynek”?</i>

75
00:06:15,062 --> 00:06:16,772
<i>Tego nie ma w scenariuszu?</i>

76
00:06:16,855 --> 00:06:19,274
<i>Szlag! Zapędził mnie w kozi róg!</i>

77
00:06:19,358 --> 00:06:21,985
Tylko spokojnie.

78
00:06:22,611 --> 00:06:24,905
Termin „czarny rynek”,
o którym się nie wspomina,

79
00:06:24,988 --> 00:06:29,618
odnosi się do miejsca, gdzie mięsożercy
mogą zaspokoić swój głód na mięso.

80
00:06:29,701 --> 00:06:32,746
Rzekomy zawór bezpieczeństwa
niezbędny do koegzystencji.

81
00:06:32,830 --> 00:06:36,500
Tymczasem czarny rynek to legowisko zła.

82
00:06:37,084 --> 00:06:40,295
Groźny przestępca jest na wolności.

83
00:06:40,379 --> 00:06:45,050
Wilk szary Legoshi.
Wiemy, że się tam ukrywa.

84
00:06:45,801 --> 00:06:47,761
- Znaleźli go?
- Nie do wiary…

85
00:06:49,972 --> 00:06:51,849
Och, Legoshi…

86
00:06:52,808 --> 00:06:57,146
Myślę, że niedługo go złapiemy.

87
00:06:57,229 --> 00:06:59,064
Zgodzisz się ze mną?

88
00:06:59,148 --> 00:07:00,232
Tak.

89
00:07:05,737 --> 00:07:08,365
LIS

90
00:07:08,448 --> 00:07:11,076
LEW

91
00:07:22,212 --> 00:07:24,214
Czerwone kwiaty.

92
00:07:24,298 --> 00:07:27,134
Spójrzcie na mnie, moja grządka kwitnie!

93
00:07:27,926 --> 00:07:33,682
Po co ci kwiaty, jeśli nie wydasz owoców?

94
00:07:37,561 --> 00:07:38,979
Dość tego!

95
00:07:39,062 --> 00:07:41,440
Teraz mówisz moim językiem, Legoshi!

96
00:07:50,741 --> 00:07:52,868
Nie ma ucieczki.

97
00:07:56,205 --> 00:07:58,582
Spróbuj zwiać, a cię dorwę.

98
00:07:59,291 --> 00:08:02,419
Odziedziczyłem instynkt łowcy
po mojej matce panterze.

99
00:08:03,295 --> 00:08:05,047
<i>Nie mam szans.</i>

100
00:08:05,130 --> 00:08:08,342
<i>Melon rośnie w siłę,
a ja jestem coraz słabszy.</i>

101
00:08:11,720 --> 00:08:14,973
Nigdy się tak nie bałeś, co, Legoshi?

102
00:08:17,643 --> 00:08:20,812
{\an8}Tak czuje się ofiara.

103
00:08:34,910 --> 00:08:37,579
<i>Cały czas miałem je przed oczami.</i>

104
00:08:38,622 --> 00:08:42,125
<i>Łapy zdolne do zabijania, mimo to…</i>

105
00:08:43,627 --> 00:08:48,340
<i>martwiłem się jedynie o to,
jak dogadać się z roślinożercami.</i>

106
00:08:49,174 --> 00:08:54,680
<i>Te zmartwienia są niczym
w porównaniu z lękiem przed śmiercią.</i>

107
00:08:56,682 --> 00:08:57,891
<i>Ja…</i>

108
00:08:59,309 --> 00:09:02,187
<i>Jestem… taki…</i>

109
00:09:41,768 --> 00:09:43,937
<i>Chłopaki…</i>

110
00:09:57,618 --> 00:09:59,119
To Legoshi!

111
00:10:16,136 --> 00:10:19,765
<i>Legoshi… Robisz tam niezłe zamieszanie.</i>

112
00:10:19,848 --> 00:10:26,063
<i>Dzielenie naszego smutku i cierpienia
nie sprawia, że boli mnie to mniej.</i>

113
00:10:26,647 --> 00:10:32,069
<i>Musimy nieść nasz krzyż i rosnąć w siłę.</i>

114
00:11:00,931 --> 00:11:04,017
Bawiłeś się tak kiedykolwiek?

115
00:11:04,101 --> 00:11:09,439
Ten ból i chaos sprawiają,
że chce ci się żyć, prawda?

116
00:11:11,400 --> 00:11:12,442
Wiesz co?

117
00:11:12,526 --> 00:11:15,821
Bywa, że nienawiść pomaga twoim wrogom.

118
00:11:15,904 --> 00:11:19,825
Jeśli ja tobą gardzę,
ty możesz gardzić mną.

119
00:11:19,908 --> 00:11:22,994
Nienawiść daje nam siłę, by żyć.

120
00:11:24,663 --> 00:11:28,917
Pokaż wszystkim nieznaną wersję siebie.

121
00:11:29,000 --> 00:11:32,629
Stłuczmy się nawzajem na kwaśne jabłko
i walczmy na śmierć i życie!

122
00:11:34,506 --> 00:11:41,012
To nie jest szczenięce zauroczenie.
To najczystsza forma miłości!

123
00:12:24,931 --> 00:12:26,725
Wywalą mnie za to.

124
00:12:37,235 --> 00:12:38,445
Melon?

125
00:12:40,947 --> 00:12:45,619
No, no. Tak myślałem.

126
00:12:46,745 --> 00:12:49,206
Słabość mieszańców.

127
00:12:49,289 --> 00:12:53,710
Zmieszana krew mięsożercy i roślinożercy
produkuje specyficzny zapach.

128
00:12:53,793 --> 00:12:56,630
Działa jak złoto.

129
00:12:56,713 --> 00:12:59,341
Myślałem, że cię zabiłem…

130
00:13:02,010 --> 00:13:06,348
To nie walka na śmierć i życie.
To wojna o terytorium.

131
00:13:07,265 --> 00:13:09,017
A ty przegrałeś.

132
00:13:13,063 --> 00:13:18,360
Czyli co, kończymy walkę
i od tej pory jesteśmy kumplami?

133
00:13:18,443 --> 00:13:21,863
Poważnie? Co za kretyni.

134
00:13:21,947 --> 00:13:25,325
Może zjemy razem piknik?

135
00:13:25,408 --> 00:13:29,162
Zaprosimy lisiczkę, tygrysa i jaszczura.

136
00:13:29,246 --> 00:13:35,252
Wszyscy razem. Przeszłość się nie liczy.

137
00:13:36,336 --> 00:13:40,423
Wypijmy za to.

138
00:13:41,550 --> 00:13:43,510
Widzę waszą prawdziwą twarz.

139
00:13:43,593 --> 00:13:44,886
To tak nie działa.

140
00:13:46,680 --> 00:13:51,518
Nigdy nie prowadziłeś z nikim
przyjemnej rozmowy, prawda?

141
00:13:52,727 --> 00:13:57,357
Stworzenia takie jak ty czy ja

142
00:13:57,440 --> 00:14:00,986
desperacko szukają słów,
którymi mogą się opisać,

143
00:14:01,611 --> 00:14:04,030
aż w końcu zapominają naszych zapachów.

144
00:14:04,114 --> 00:14:06,866
Gdybyśmy spędzili razem czas,
może pewnego dnia…

145
00:14:06,950 --> 00:14:11,246
{\an8}Nie ty piszesz mój los.

146
00:14:14,583 --> 00:14:17,002
Ja decyduję, jak to się skończy.

147
00:14:17,085 --> 00:14:22,465
Największe arcydzieła
miewają naprawdę okropne zakończenia.

148
00:14:24,593 --> 00:14:27,929
Ta historia zostawi po sobie
najgorszy posmak.

149
00:14:28,013 --> 00:14:31,433
Jeśli mieszaniec umrze tu i teraz…

150
00:14:32,350 --> 00:14:33,602
Nie rób tego!

151
00:14:43,111 --> 00:14:45,530
{\an8}Nie umieraj, Melonie.

152
00:14:48,867 --> 00:14:52,996
Nie powinieneś bardziej przejmować się
śmiercią kogoś innego?

153
00:14:53,079 --> 00:14:56,082
Na Festiwalu Meteoru?

154
00:15:00,086 --> 00:15:02,964
Naciesz się tym smakiem, Legoshi.

155
00:15:03,548 --> 00:15:08,803
Przygotowałem to specjalnie dla ciebie.

156
00:15:10,221 --> 00:15:14,643
Festiwal Meteoru? Chodzi mu o Meldę?

157
00:15:15,393 --> 00:15:18,104
Jeśli ten środek
zostanie wypuszczony na festiwalu…

158
00:15:18,188 --> 00:15:23,693
<i>Chodźmy na Festiwal Meteoru
i zapalmy razem świeczkę. Obiecaj mi.</i>

159
00:15:24,361 --> 00:15:25,445
O nie!

160
00:15:27,238 --> 00:15:29,032
Przepraszam! Z drogi!

161
00:15:29,115 --> 00:15:30,659
Kto wygrał?

162
00:15:32,494 --> 00:15:33,745
<i>Haru.</i>

163
00:15:41,294 --> 00:15:42,629
Wskakuj, Legoshi!

164
00:15:42,712 --> 00:15:44,047
Dziadek!

165
00:15:53,306 --> 00:15:54,933
O czym on mówi?

166
00:15:55,016 --> 00:15:56,726
Jak mogą to zrobić?

167
00:15:56,810 --> 00:15:59,604
- Niech żyje burmistrz!
- Boli cię noga, Louis?

168
00:15:59,688 --> 00:16:02,107
Nie. Wszystko gra.

169
00:16:02,190 --> 00:16:04,025
Więc kontynuuj.

170
00:16:05,235 --> 00:16:09,114
Właśnie ogłosiliśmy
wyburzenie czarnego rynku.

171
00:16:09,197 --> 00:16:15,495
Ale co na to mięsożercy?
Naprawdę na to pozwolicie?

172
00:16:16,204 --> 00:16:17,288
Co?

173
00:16:17,372 --> 00:16:22,002
Żółte kły, widzę,
że lubisz krwistą koninę.

174
00:16:22,502 --> 00:16:27,173
A ty, widzę, jak się pocisz.
Pewnie jesz dużo tłustych narządów.

175
00:16:27,799 --> 00:16:29,884
<i>Zamknij się!</i>

176
00:16:30,760 --> 00:16:34,806
Ale kto ma prawo was winić?

177
00:16:34,889 --> 00:16:37,976
Kiedy śmiejemy się i płaczemy razem,

178
00:16:38,059 --> 00:16:42,605
widzimy kły w waszych pyskach,
więc powinno to być dla nas oczywiste.

179
00:16:42,689 --> 00:16:47,068
Jedzenie mięsa jest dla was niezbędne.

180
00:16:49,195 --> 00:16:50,030
Jasny gwint…

181
00:16:50,113 --> 00:16:52,407
Roślinożercy i mięsożercy

182
00:16:52,490 --> 00:16:53,950
{\an8}<i>muszą działać razem.</i>

183
00:16:54,034 --> 00:16:55,869
{\an8}<i>Publiczność jest skonsternowana…</i>

184
00:16:55,952 --> 00:16:57,037
{\an8}Co tam się odwala?

185
00:16:58,038 --> 00:17:00,498
Louis się zbuntował?

186
00:17:00,582 --> 00:17:06,171
<i>Musi się postawić.
Społeczeństwo samo się nie zmieni.</i>

187
00:17:06,254 --> 00:17:09,716
Masz czas? Nie wystawiacie czasem sztuki?

188
00:17:09,799 --> 00:17:14,137
Chciałem zobaczyć cię na żywo.

189
00:17:14,220 --> 00:17:15,305
Naprawdę?

190
00:17:15,388 --> 00:17:18,266
Jesteś moim pierwszym kolegą.

191
00:17:20,185 --> 00:17:24,481
Jasne. Dzięki.

192
00:17:24,564 --> 00:17:28,943
Rozumiemy, że roślinożercy
mogą czuć się zagrożeni,

193
00:17:29,027 --> 00:17:33,031
mamy więc innowacyjne rozwiązanie.

194
00:17:34,407 --> 00:17:37,035
No już. Pokaż substytut mięsa.

195
00:17:37,118 --> 00:17:37,994
Dobrze.

196
00:17:42,999 --> 00:17:46,753
<i>Ibuki, twoją największą zbrodnią</i>

197
00:17:46,836 --> 00:17:50,590
<i>było zrobienie ze mnie
zbuntowanego byczka.</i>

198
00:17:53,218 --> 00:17:54,302
Czarny rynek…

199
00:17:55,178 --> 00:17:57,722
Czarny rynek był moim domem.

200
00:18:00,558 --> 00:18:06,064
Jako dziecko zostałem sprzedany
jako żywa przynęta dla mięsożerców!

201
00:18:06,147 --> 00:18:07,482
Co?

202
00:18:08,149 --> 00:18:09,776
To prawda?

203
00:18:12,362 --> 00:18:17,242
Prezes Ogma kupił mnie
i wychował jak syna,

204
00:18:17,325 --> 00:18:19,869
żebym przejął Konglomerat Rogi.

205
00:18:21,746 --> 00:18:26,668
Ale ktoś dowiedział się o mojej historii
i wykorzystał ją, by nam grozić.

206
00:18:27,293 --> 00:18:30,463
Oto i on. Pan burmistrz!

207
00:18:30,547 --> 00:18:33,216
Słucham?

208
00:18:33,299 --> 00:18:37,846
Burmistrz zażądał od mojego ojca
niebywałych sum pieniędzy.

209
00:18:38,847 --> 00:18:41,182
Nie mam pojęcia, o czym mówisz.

210
00:18:41,808 --> 00:18:43,143
Zgadza się, ojcze?

211
00:18:45,728 --> 00:18:46,729
Tak.

212
00:18:46,813 --> 00:18:48,356
Panie burmistrzu, jak to?

213
00:18:48,439 --> 00:18:49,607
Panie burmistrzu!

214
00:18:49,691 --> 00:18:51,359
To bzdura.

215
00:18:51,442 --> 00:18:55,572
Wziął też ogromne sumy
od innych sponsorów.

216
00:18:56,990 --> 00:18:59,909
Zoolimpiada to przekręt finansowy.

217
00:19:00,827 --> 00:19:03,496
Nie dajcie się oszukać!

218
00:19:03,580 --> 00:19:07,458
Ta zakała nie ma prawa
nazywać się królem zwierząt!

219
00:19:33,443 --> 00:19:34,569
Legoshi.

220
00:19:53,338 --> 00:19:55,131
To ten pożeracz!

221
00:19:55,215 --> 00:19:56,507
Łapać go!

222
00:19:56,591 --> 00:19:57,425
Uciekamy!

223
00:19:57,508 --> 00:19:58,843
- Nie patrz…
- Uważaj!

224
00:19:59,469 --> 00:20:00,803
Dzwońcie po policję!

225
00:20:08,394 --> 00:20:09,729
Co ty wyprawiasz?

226
00:20:09,812 --> 00:20:10,897
Zginiesz!

227
00:20:10,980 --> 00:20:12,357
On cię pożre!

228
00:20:12,440 --> 00:20:14,275
To pożeracz!

229
00:20:15,443 --> 00:20:17,403
On nie jest pożeraczem.

230
00:20:18,196 --> 00:20:23,952
Legoshi nigdy by nikogo nie pożarł.

231
00:20:24,035 --> 00:20:26,371
Przestań! On jest niebezpieczny!

232
00:20:29,123 --> 00:20:31,167
Nic jej nie będzie?

233
00:20:34,671 --> 00:20:36,130
Legoshi.

234
00:20:39,968 --> 00:20:42,762
Haru…

235
00:20:43,388 --> 00:20:46,224
Zamknąłeś oczy?

236
00:20:47,267 --> 00:20:48,893
Nie.

237
00:20:48,977 --> 00:20:51,062
Przy całowaniu zamykamy oczy.

238
00:20:51,813 --> 00:20:52,981
Spróbujmy raz jeszcze.

239
00:20:56,567 --> 00:20:58,444
Legoshi…

240
00:21:03,491 --> 00:21:07,078
Ten wilk nie jest seryjnym pożeraczem.

241
00:21:07,161 --> 00:21:10,665
To młody zwierz, którego oskarżono o coś,
czego nie popełnił,

242
00:21:10,748 --> 00:21:17,046
a mimo to dawał z siebie wszystko,
by złapać prawdziwego sprawcę.

243
00:21:17,630 --> 00:21:20,466
Wspaniała robota, Legoshi.

244
00:21:21,175 --> 00:21:22,510
Pan Yahya…

245
00:21:27,890 --> 00:21:30,685
Przepraszam, ojcze.

246
00:21:31,519 --> 00:21:34,188
To droga, którą wybrałem.

247
00:21:34,856 --> 00:21:38,818
Nie wszystko da się przewidzieć.

248
00:21:39,902 --> 00:21:41,654
Twoja sztuczna noga

249
00:21:41,738 --> 00:21:44,782
może zabrać cię wyżej,
niż ja kiedykolwiek byłem.

250
00:21:49,120 --> 00:21:50,830
Dokonali tego.

251
00:21:50,913 --> 00:21:52,540
Tak.

252
00:21:52,623 --> 00:21:56,044
Nie ma wśród nich Beastara, ale może…

253
00:21:56,127 --> 00:21:58,421
Razem to nasi Beastarzy.

254
00:21:58,504 --> 00:21:59,505
Tak.

255
00:22:16,981 --> 00:22:21,361
<i>Kółko teatralne wystawiło sztukę później.</i>

256
00:22:21,444 --> 00:22:22,945
<i>Okazała się przebojem.</i>

257
00:22:23,571 --> 00:22:26,949
<i>Burmistrz został aresztowany
pod zarzutem korupcji.</i>

258
00:22:27,742 --> 00:22:31,746
<i>Był winny również wymuszeń i szantażu.</i>

259
00:22:32,705 --> 00:22:37,126
<i>Melon przeżył, ale nikt nie wie, co z nim.</i>

260
00:22:37,210 --> 00:22:38,628
KOLEJNY SUKCES ROGÓW

261
00:22:38,711 --> 00:22:40,713
<i>Jeśli chodzi o Louisa…</i>

262
00:22:41,506 --> 00:22:43,758
Zrywasz ze mną kontakt?

263
00:22:44,425 --> 00:22:45,760
Wybacz.

264
00:22:47,220 --> 00:22:49,097
Cóż, Louisie…

265
00:22:50,681 --> 00:22:51,891
Żegnaj.

266
00:22:54,560 --> 00:22:57,271
<i>W końcu dalsze losy Legoshiego…</i>

267
00:23:00,024 --> 00:23:05,029
Chciałbym cały czas kontynuować
naszą międzygatunkową wymianę doświadczeń.

268
00:23:05,613 --> 00:23:09,617
Czy ty…

269
00:23:09,700 --> 00:23:11,285
prosisz mnie o rękę?

270
00:23:11,369 --> 00:23:12,495
Tak.

271
00:23:13,704 --> 00:23:18,751
<i>Wilkowi i królikowi
szczęście nie przychodzi łatwo.</i>

272
00:23:18,835 --> 00:23:21,879
<i>Do gorzkiego końca, na zawsze…</i>

273
00:23:24,340 --> 00:23:27,135
Nie kucaj! Lubię próbować cię dosięgnąć.

274
00:23:28,928 --> 00:23:31,514
Spadam! Trzymaj mnie!

275
00:23:31,597 --> 00:23:33,057
Haru!

276
00:23:33,141 --> 00:23:35,977
Wilku, puść ją!

277
00:23:36,727 --> 00:23:39,897
On jest ze mną. Jesteśmy parą!

278
00:23:39,981 --> 00:23:41,983
{\an8}Napisy: Jakub Jadowski

